Menu

Wykorzystanie nowoczesnych technologii do zmniejszania ryzyka ubezpieczeniowego

Dzisiejszy świat pędzi w stronę innowacji, digitalizacji oraz nowatorskich rozwiązań. Można dostrzec to w każdej dziedzinie życia, począwszy od skomplikowanych systemów  odpowiedzialnych za najważniejsze zabezpieczenia na szczeblu państwowym, a skończywszy na sposobach robienia zakupów spożywczych i wykonywaniu prostych czynności domowych. Wydawałoby się, że jedynie rynek ubezpieczeń stoi w miejscu od przeszło dziesięciu lat. Ale czy na pewno?

W rzeczywistości coraz częściej czytamy o kolejnych ciekawych rozwiązaniach dotyczących zarówno nowych metod zakupu ubezpieczenia, jak i samego systemu ubezpieczania. Na scenie ubezpieczeniowej pojawiają się nowe podmioty wykorzystujące innowacyjne metody, pozwalające ograniczyć podstawę kosztową wymaganą do pokrycia ryzyka w ubezpieczeniach. Możliwość dokładnego określenia indywidualnego ryzyka dla konkretnego klienta pozwala jednoczesne zaoferować temu klientowi indywidualną cenę, niezależną od ryzyka dla całego portfela, często niższą niż średnia cena rynkowa.

Jednym z takich rozwiązań, które w ostatnim czasie zdobyło największą popularność jest monitoring stylu jazdy. Do tej pory branża ubezpieczeń komunikacyjnych stosowała klasyfikację pojazdów pod względem terytorium, typu pojazdu, deklarowanego przyszłego przebiegu, profilu kierowcy oraz informacji o jego przeszłych ubezpieczeniach. Obecnie jednak pojawiła się propozycja innowacyjnego rozwiązania w postaci ubezpieczeń UBI (User – Based Insurance). Mowa o systemie ubezpieczeniowym, zgodnie z którym klient płaci składkę o wysokości zależnej  od jego własnych umiejętności prowadzenia pojazdu oraz parametrów auta. System polega na kategoryzowaniu i ocenianiu zachowania kierowcy w trasie oraz monitorowaniu pracy samochodu. W ten sposób zbierane są dane, które wykorzystywane są przez firmy ubezpieczeniowe, by dostosować sumę ubezpieczenia, składki oraz ochronę ubezpieczeniową kierowcy. Docelowo ubezpieczyciel pobiera opłatę, na którą składa się to jak dobrze i jak dużo jeździ osoba ubezpieczona.

Jako pierwsza na rynku amerykańskim wprowadziła i opatentowała , to rozwiązanie firma Progressive w 1998 roku. Dziś jej produkt dostępny jest w dwóch wariantach: jako urządzenie „plug–in” do samochodu oraz jako aplikacja mobilna. Obydwie opcje polegają na monitorowaniu stylu jazdy kierowcy. Urządzenie jest połączone z interfejsem w komputerze lub telefonie, w którym można znaleźć całą analizę oraz wycenę stawki składki ubezpieczeniowej i jej uzasadnienie. Na podstawie danych z monitoringu można stwierdzić, czy składka za poprzedni okres była odpowiednia. Kierowca po zakończeniu okresu ochrony ubezpieczeniowej otrzymuje powiadomienie o konieczności dopłaty lub o udzielonej zniżce na wcześniej opłaconą składkę.

To rozwiązanie jest oparte na telematyce, czyli rozwiązaniu, które w Polsce dopiero kiełkuje.  W przypadku ubezpieczeń może być wykorzystywany jako jedno z narzędzi ocen ryzyka oraz do oceniania i kontrolowania go na późniejszych etapach. Dzięki możliwości monitorowania ubezpieczyciel jest w stanie obniżyć stawkę OC konkretnemu kierowcy, a tym samym odejść od posługiwania się tylko statystykami przy ustalaniu stawki dla bardzo szerokich grup ubezpieczeniowych. Dla przykładu statystyki wykazują, że młodzi kierowcy powodują wypadki o 30% częściej niż osoby starsze, zatem stawka OC jest wyższa dla każdego kierowcy poniżej 26 roku życia. W momencie indywidualizacji systemu oceniającego ryzyko, możliwe jest uniknięcie generalizowania i właściwa, spersonalizowana kalkulacja dla młodych, ale dobrych i pewnych na drodze kierowców. Dodatkowo klient który pozwala analizować swoje użytkowanie pojazdu to klient przewidywalny, a więc klient o łatwiejszym do ocenienia ryzyku.

Inną dziedziną ubezpieczeń, w której ciekawym rozwiązaniem jest stosowanie monitoringu zachowania klienta, jest ubezpieczenie na życie. W sklepach mamy do wybory gros aplikacji, które mają pomagać nam w poprawie poziomu życia, utrzymaniu odpowiedniej aktywności i produktywności, badaniu parametrów życiowych. Ogólnie  zapewniają, że będą idealnymi osobistymi asystentami w każdej dziedzinie naszego życia.  Czym innym jest bowiem aplikacja treningowa, w której widzimy swój postęp, aktualne tętno, liczbę spalonych kalorii oraz często też trasę, którą pokonujemy podczas treningu, jeśli nie narzędziem monitorującym stan zdrowia użytkownika oraz idealną bazą danych dla ubezpieczycieli? Wszystkie te aplikacje, które zawierają informacje o naszym zdrowiu , wydatkach, lokalizacji i aktywności są w stanie dostarczyć wystarczającą wiedzę potrzebną do określenia sumy oraz okresu ubezpieczenia.

Firmy ubezpieczeniowe nie próżnują w tym temacie. Już teraz możliwe jest pobranie aplikacji, która jest pewnego rodzaju hybrydą aplikacji, których obecnie używamy do kontrolowania codziennych czynności, z platformą, na której bez problemu można kupić różnego rodzaju ubezpieczenia, dostosowywane do indywidualnych potrzeb i możliwości użytkownika.

Jedną z nich jest InsureApp. Wykorzystana w aplikacji technologia AI wypracowuje wzorzec zachowania użytkownika, bada jego zwyczaje i dostosowuje ubezpieczenie do rzeczywistych potrzeb klienta. System pobiera dane zebrane przez czujniki smartfona, urządzeń Internet of Things czy usług, aby zobrazować ludzkie zachowanie. Na podstawie tych danych, aplikacja buduje interakcję z użytkownikiem, zachęcając go do cross- i up-sellingu oraz do zmiany zachowania na bardziej bezpieczne, a więc i mniej ryzykowne. Do tego celu aplikacja wykorzystuje wszelkiego rodzaju powiadomienia, a więc zarówno mobilne i internetowe, jak i mailowe i te wyświetlane bezpośrednio na urządzeniach. Na podstawie zachowania i reakcji użytkownika na każdy z czynników, system wypracowuje ofertę ubezpieczenia, dostosowując i personalizując wysokość składki.

Współczesny klient jest przyzwyczajony do stałej aktywności w Internecie, dzielenia się swoim stylem życia w mediach społecznościowych czy korzystania z aplikacji podczas uprawiania sportu. Wspomniane wcześniej aplikacje hybrydy oferują mu wartość dodaną: robiąc to, co na co dzień i tak robi, otrzymuje produkt dopasowany do jego potrzeb i codziennych aktywności bez konieczności wypełniania ankiet czy medycznych deklaracji. Dzięki temu może korzystać z ubezpieczenia świadomie, czerpiąc z produktu więcej satysfakcji i korzyści dla siebie.

Innowacje w ubezpieczeniach są dostępne także w zakresie ochrony urządzeń mobilnych. Do tej pory schemat był prosty: możemy objąć ubezpieczeniem np. u operatora tylko nowo zakupione urządzenie, ponieważ to gwarantuje ubezpieczycielowi, że telefon jest sprawny. A gdyby pojawiła się możliwość zabezpieczenia już używanego telefonu? Pula potencjalnych chętnych na objęcie swojego telefonu ochroną zwiększyłaby się wielokrotnie.

Rozwiązanie jest jedno: pobranie w chwili ubezpieczania urządzenia informacji o faktycznym stanie telefonu, w tym w szczególności jego wyświetlacza, który  to najczęściej uszkadza się w telefonach (uszkodzenia wyświetlacza to ok 80% wszystkich uszkodzeń telefonów) Najbardziej wiarygodną metodą  jest wykonanie skanu oraz poddanie go diagnozie przez algorytm, czego wynikiem jest decyzja o możliwości ochrony ekranu bądź nie. Właśnie w ten sposób działa Scanbox – pierwsze urządzenie tego typu stworzone i opatentowane przez Digital Care Lab. Wystarczy umieścić swój telefon w urządzeniu i podążać za instrukcjami na panelu. Cały proces odbywa się w czasie rzeczywistym i nie wymaga wysyłania zdjęć do opiniowania ekspertów, ponieważ ekspertyza wykonywana jest przez zaawansowany algorytm. W ten sposób każdy jest w stanie samodzielnie zadbać o ochronę swojego telefonu, niezależnie od tego, czy dopiero go zakupił, czy korzysta z niego już przez długi czas.

Diagnoza wyświetlacza wykonana w ten sposób otwiera drzwi na wiele możliwości. Przede wszystkim, umożliwia bezpośrednią sprzedaż ubezpieczeń oraz usług ochrony. Poza tym, Scanbox to urządzenie mobilne. Można umieścić go praktycznie w każdym miejscu, a co za tym idzie, okazje sprzedażowe rozszerzają się o nowe punkty styku z klientem. Znajdzie go bowiem nie tylko w salonach operatora, ale również na zakupach w centrum handlowym czy w sklepach ze sprzętem.

Innym rozwiązaniem stworzonym w celu zakupu ubezpieczenia wyświetlacza telefonu jest aplikacja Mirrorcheck, również w całości zaprojektowana przez DC Lab, która pozwala dokonać diagnozy urządzenia bezpośrednio przez użytkownika bez wychodzenia z domu. Założenie jest podobne jak przy Scanboxie – wciąż będziemy opierać się na diagnozie ekranu wykonanej przez algorytm na podstawie skanu/zdjęcia ekrany – jednak sposób przejścia przez proces jest zupełnie inny. Aby skutecznie skorzystać z aplikacji, wystarczy lustro, umieszczone w dobrze oświetlonym miejscu.  Aplikacja prowadzi użytkownika krok po kroku przez każdy etap wykonania testu ekranu, rozpoczynając od przygotowania telefonu, przez wykonanie zdjęcia w lustrze, po interpretację wyniku i aktywację ochrony. Jeśli test zakończy się pozytywnie – użytkownik jest przekierowywany do panelu, w którym może zakupić ochronę wyświetlacza. Łatwo zauważyć, że rozwiązanie zaskakuje swoją prostotą i obala mit, według którego zakup ubezpieczenia to skomplikowany, nudny i żmudny proces. Klient nie musi wychodzić z domu czy dokonywać długo trwającej ekspertyzy – wszystko robi za niego właściwie jego telefon, bez udziału osoby trzeciej.

Zdalna diagnoza wyświetlacza wychodzi naprzeciw nowym realiom rynku ubezpieczeń urządzeń mobilnych. Potwierdzenie, że dany ekran kwalifikuje się do zakupu ochrony, pozwala na ubezpieczenie urządzeń używanych, diametralnie zmniejszając ryzyko fraudów i dając klientom poczucie, że to kolejne ubezpieczenie, które łatwo kupi bez wychodzenia z domu.